"To nie będzie szybki rajd, ale może być bardzo wymagający. Jest dużo wąwozów, niepewnej nawierzchni, a jeśli będzie mokro, to będzie bardzo ślisko. Wiemy, że nasz rajd różni się od pozostałych w sezonie choćby rodzajem nawierzchni i jesteśmy pewni, że już to będzie sporym wyzwaniem." - zapowiada Łukasz Biegus, dyrektor Geotermia Lądek-Zdrój Rajdu Terenowego.

Geotermia Lądek-Zdrój Rajd Terenowy odbędzie się w dniach 7-8 czerwca 2018 roku. 

Geotermia Lądek-Zdrój Rajd Terenowy już za trzy tygodnie. To nowa impreza w sezonie. Czego możemy spodziewać się po tym rajdzie?

Rajd już przed startem budzi emocje, a jeśli chodzi o krajobraz, to nie będzie lepszej imprezy w tym sezonie. Trasa jest poprowadzona pagórkami Kotliny Kłodzkiej, od Czarnej Góry, przez Lądek Zdrój do Długopola. Pierwszego dnia zaplanowaliśmy odcinek specjalny blisko Czarnej Góry, który ma rozkręcić zawodników przed tym, co nas czeka kolejnego dnia. Zawodnicy mogą spodziewać się trasy błotnisto-kamienistej. Droga prowadzi przez wąwozy, gdzie słońce dociera rzadko, więc nie ma co liczyć na to, że trasa przeschnie. Z kolei polne drogi nie są zniszczone, nie mają kolein, a podłoże jest ziemno-trawiaste oraz skalisto-łupkowe. To nie jest typowy rajd na poligonie, gdzie zawodnicy jadą wytyczonym szlakiem. Korzystają z normalnych dróg. Pod tym względem jest to impreza podobna do Przasnysza, choć jej charakter i nawierzchnia są kompletnie inne.

Co to oznacza?

To nie będzie szybki rajd, ale może być bardzo wymagający. Jest dużo wąwozów, niepewnej nawierzchni. Jeśli będzie mokro, to będzie bardzo ślisko. Wąwozy są wąskie, na szerokość samochodu, a to będzie powodowało to, że zawodnik będzie musiał uważać, żeby nie uszkodzić auta. Teren jest górzysty, wiele razy zdarza się tak, że nie widzimy, co jest za wzniesieniem. Wiele jest trudnych, chytrych momentów na trasie, gdzie zawodnik nie będzie widział, jak wygląda droga.

To będzie wyzwanie nawigacyjnie?

Robimy rajd pierwszy raz na tym terenie. Wznawiamy kulturę rajdów terenowych na Dolnym Śląsku, przypominając historię rajdu Jelcza, który jeździł w tych okolicach. Będziemy starali się tak przygotować trasę, żeby nie była nawigacyjnie skomplikowana, a w momentach newralgicznych dobrze oznaczona. Chcemy, by zawodnicy przygotowali się na to, co ich czeka, dlatego przed rajdem opublikujemy nagrania z przejazdów fragmentów trasy. Ważne jest dla nas bezpieczeństwo załóg. Wiemy, że nasz rajd różni się od pozostałych w sezonie choćby rodzajem nawierzchni i jesteśmy pewni, że już to będzie sporym wyzwaniem.

Jak długa będzie trasa rajdu?

Zawodnicy będą rywalizować na dystansie 112 km. Odcinki specjalne nie są szczególnie długie. W piątek na załogi czeka pięciokilometrowa próba przejeżdżana dwukrotnie, a w sobotę rozpoczynamy odcinkiem prawie 40-kilometrowym, z którego wjeżdżamy w drugi 13-kilometrowy. Po południu powtarzamy tę pętlę. Całkowita długość rajdu to prawie 300 km, co pokazuje, że jest to dobrze ułożony rajd pod kątem trasy.

Do tego park serwisowy ma atrakcyjne położenie przy Aparthotelu Czarna Perła, gdzie chcemy stworzyć rajdowy piknik. Kibice będą mogli z bliska zobaczyć serwisowanie aut. Na trasie planujemy dużą strefę kibica z dogodnym dojazdem. Zatroszczymy się o bezpieczeństwo fanów, przygotujemy dobre miejsca do podziwiania załóg, będzie catering i dodatkowe atrakcje.

Czy trasa faworyzuje konkretną grupę pojazdów?

UTV z dobrym kierowcą na pewno będą stanowiły poważną konkurencję dla T1, a może nawet większą niż na poligonach. Głównie ze względu na ich niską masę. W terenie górzystym stosunek mocy do masy będzie odgrywał jedno z większych znaczeń. Kierowcy spotkają się z wieloma podjazdami i zjazdami, więc zbyt duża masa może stanowić problem. Do tego, nie spodziewamy się, żeby problemem były ograniczenia prędkości, bo trasa jest bardzo techniczna.

Ilu załóg spodziewacie się na trasie?

Naszym celem jest osiągnięcie łącznej liczby załóg na poziomie 60. Jeśli będzie ich więcej, będziemy szczęśliwi. Blisko mają zawodnicy z Czech i Niemiec. Liczymy, że i oni zdecydują się na gościnny występ u nas.

Geotermia Lądek-Zdrój Rajd Terenowy to też pierwsza runda Dacia Duster Elf Cup. To ważne, że ten puchar zaczyna sezon od tej rundy?

Wzmacnia to prestiż naszej imprezy. Cieszymy się, że sezon dla tych zawodników zacznie się właśnie u nas. Formuła rywalizacji, gdzie wszyscy zawodnicy dysponują podobnym sprzętem jest bardzo trafiona, czego dowodem jest stały rozwój pucharu.