Marek Goczała i Michał Kuśnierz triumfowali w Geotermia Lądek-Zdrój Rajdzie Terenowym. Załoga Can-Am Maverick X3 najlepiej poradziła sobie z wymagającą trasą nowej rundy Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych.

Sobotnie oesy były główną częścią Geotermia Lądek-Zdrój Rajd Terenowy. Właśnie na tych 100 km oesowych rozegrała się właściwa walka o pozycje w tym rajdzie, a wybitnie trudna górska trasa sprawiła, że wyniki okazały się zupełnie nieprzewidywalne. Błoto, śliska trawa i wąskie leśne dukty były tym, z czym musieli się zmierzyć zawodnicy. „To była rzeźnia!”- mówili po rajdzie.

Krótkie, ale niełatwe piątkowe oesy okazały się tylko preludium do tego, co czekało zawodników w sobotę. Dwie pętle składające się z dwóch oesów – 33 km i 17 km – były o wiele trudniejsze, nie tylko z racji długości. Opady deszczu sprawiły, że na sobotniej trasie zrobiło się ślisko i błotniście, a rajd miejscami bardziej przypominał przeprawę niż cross-country. Wielu zawodnikom przysporzyło to problemów, gdyż nietrudno było w tych warunkach o utknięcie na trasie, zdarzały się także groźniejsze sytuacje, jak spotkania z drzewami czy dachowanie. Szczególnie pierwsza pętla, rozgrywana w deszczu, obfitowała w różnorakie przygody, ale i druga nie oszczędzała zawodników i ich maszyn. W takich warunkach końcowe wyniki rajdu były zupełnie nieprzewidywalne i zmieniały się praktycznie z oesu na oes. Okazało się, że taka trasa sprzyjała załogom pojazdów UTV, które wygrały w RMPST, RPPST i TIS. W PPRB z kolei najlepiej spisywały się pojazdy ATV, czyli quady.

Zapletal wygrał w T1

Miroslav Zapletal i Marek Sykora, którym jako jedynej załodze T1 udało się wywalczyć miejsce na podium w generalce, zwyciężyli oczywiście także w grupie T1. Na OS3 pozycję wiceliderów wywalczyli sobie natomiast jadący bliźniaczym, zbudowanym przez Zapletala Fordem F-150 Paweł Molgo i Janusz Jandrowicz. Tę pozycję utrzymali do końca rajdu, dzięki czemu na mecie odebrali puchary za 2. miejsce. Liderująca po pierwszym dniu załoga MINI All4 Racing w składzie Michał Małuszyński i Julita Małuszyńska uległa załogom Fordów, ale zachowała miejsce na podium, a konkretnie jego najniższy stopień.

Zacięta walka o trzecie miejsce w UTV

W grupie UTV oczywiście dwa pierwsze miejsca należały do załóg, które triumfowały w generalce, czyli Marka Goczała i Michała Kuśnierza (1. miejsce) oraz Marka Kubiczka i Wojciecha Wysokińskiego (2. miejsce). Sprawa 3. miejsca już nie była taka oczywista, bo załogi tasowały się i kolejno odpadały lub rezygnowały z rajdu. Decydujący okazał się OS5, który ukończyły tylko 3 załogi UTV – tą trzecią był węgierski duet Miklos Trebitsch i Sandor Trebitsch. Węgrom udało się ukończyć także ostatni oes i dotrzeć do mety, dzięki czemu stanęli na najniższym stopniu podium.

Dominacja sobonia w TH

Grupie TH od początku rajdu przewodzili Jacek Soboń i Przemysław Markowski. Dzięki doświadczeniu z rajdów przeprawowych, świetnie poradzili sobie także na sobotnich wymagających oesach, dowożąc do mety zwycięstwo w TH, a także świetną 4. pozycję w generalce. Adam Biliński i Artur Janda, którzy po piątkowych oesach zajmowali fotel wiceliderów grupy, także zdołali dowieźć swoją pozycję do mety. Walkę o 3. miejsce rozstrzygnął natomiast OS4, po którym tę pozycję objęli Jarosław Andrzejewski i Maciej Radomski i nie oddali jej do końca rajdu.

W T2 zmiany liderów

Załogi z grupy T2 najbardziej odczuły trudy sobotniej trasy Geotermia Lądek-Zdrój Rajdu Terenowego. Pierwszymi „ofiarami” tej rajdowej „rzeźni” byli piątkowi liderzy, Przemysław Bednarczyk i Michał Trzciński, którzy na OS3 urwali koło, spadając na koniec stawki. Swoją szansę natomiast wykorzystali Tomasz Piec i Michał Marczewski, którzy dzięki zwycięstwu na tym oesie objęli prowadzenie. Stracili je na kolejnym oesie, gdzie mimo spotkania z drzewem i nieco zdemolowanego przodu auta, królowali Grzegorz Szwagrzyk i Jakub Moliter i to oni zostali nowymi liderami rajdu. Tę pozycję udało im się dowieźć do mety. OS4 także wyłonił zdobywców 2. miejsca w rajdzie – byli nimi Tomasz Baranowski i Grzegorz Konczak, którzy także nie ustrzegli się spotkania z drzewem. Podium rajdu uzupełnili Tomasz Piec i Michał Marczewski.

Dwie węgierskie załogi – Szilveszter Kery i Barbara Bartha oraz Gyorgy Kovacs i Antal Takacs – startujące w ramach grupy OPEN, w komplecie dotarły do mety rajdu. Duet Kery / Bartha miał problemy na OS4, którego nie ukończył, zatem zwycięstwo przypadło w udziale załodze Kovacs / Takacs.

fot. BxB-Studio