Wiem, że w tym roku czeka mnie bardzo trudna walka, która toczyć się będzie do ostatniego metra. Wysoka Grzęda Baja Poland 2020 będzie niesamowitym rajdem! – zapowiada Krzysztof Hołowczyc, sześciokrotny zwycięzca tego rajdu, który w dniach 4-6 września ponownie będzie walczył o najwyższe podium.

Startowałeś we wszystkich edycjach rajdu. To jest 10 lat zmagań. Co takiego jest w Baja Poland, że chętnie tu wracasz?
Wysoka Grzęda Baja Poland to wyjątkowy rajd nie tylko w Polsce, ale także w Europie i na świecie. Nie będę mówił dużo o atmosferze, bo każdy, kto przyjeżdża do Szczecina, Dobrej i Drawska Pomorskiego wie, że jest wyjątkowa, a opowiem więcej o samym rajdzie. Baja Poland zawiera w sobie całą drabinę kariery w motorsporcie. Spotkamy tu nie tylko najlepszych światowych kierowców, ale też ludzi, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z rajdami terenowymi i motorsportem. Mało kto wie, że prawie każdy może wziąć udział w Baja Poland i ścigać się po tych samych trasach co gwiazdy motorsportu.

Czyli kto?
Po pierwsze warto podkreślić, że Baja Poland to impreza najwyższej rangi w hierarchii sportu samochodowego w Polsce. Od momentu, kiedy Rajd Polski nie jest już rozgrywany jako runda WRC. Mamy w Polsce Puchar Świata i powinniśmy być z tego dumni! Po drugie to także Mistrzostwa Europy Centralnej, Mistrzostwa Polski i Czech, Puchar Polski i wreszcie Baja Poland Series, czyli cykl imprez otwartych na amatorów. Na trasie zobaczymy walkę o sekundy kierowców ze światowej czołówki, ale także kogoś, kto dopiero zaczyna i marzy o tym, by kiedyś stanąć na mecie Rajdu Dakar. Tak jak ja kiedyś. Mamy trasy dla samochodów, ciężarówek, SSV, quadów i motocykli, czyli wszyscy mogą ścigać się u nas, w Polsce. Rywalizować można na każdym poziomie doświadczenia, budżetu i sprzętu. To wspaniała forma promocji sportów motorowych i możliwość do zaprezentowania się utalentowanym polskim zawodnikom.

Bardzo ważna jest też lokalizacja i możliwości jazdy terenowej…
Zgadza się. Zawdzięczamy to wyjątkowym miejscom, w których rozgrywany jest rajd, oraz wieloletniej współpracy z Siłami Zbrojnymi RP i władzami lokalnymi. Miasto Szczecin, Gmina Dobra oraz Miasto i Gmina Drawsko Pomorskie od lat wspierają organizację Baja Poland, która jest sportową wizytówką Polski. Dzięki uprzejmości Sił Zbrojnych RP mamy dostęp do terenów, na których można wytyczyć bardzo trudne, ale dające ogromną frajdę z jazdy trasy. W szczególności dotyczy to ogromnego poligonu w Drawsku Pomorskim, którego wszyscy nam Polakom zazdroszczą. Na tych terenach rozgrywane są odcinki specjalne, które długością i trudnością dorównują Rajdowi Dakar.
Ta współpraca trwa już ponad dekadę i jest wzorowa. Co chwilę słychać o problemach i odwoływanych imprezach, a Baja Poland dzięki partnerom co roku organizowana jest na światowym poziomie.

Wspomniałeś o tym, że Baja Poland ma bardzo trudne trasy. Poziom trudności oraz nieprzewidywalności są chyba wyznacznikami rajdów terenowych?
Moim zdaniem rajdy terenowe to najtrudniejsza konkurencja w motorsporcie. Rajdy drogowe są bardzo precyzyjne, jedzie się w nich na szczegółowy opis, a często przed zawodnikami na trasie pojawiają się tzw. szpiedzy, którzy sprawdzają im trasę. Wyścigi są piekielnie szybkie, ale powtarzalne. Rajdy terenowe to połączenie precyzji z rajdów i szybkości z wyścigów, do którego dodajemy bardzo trudną nawigację i ogromną nieprzewidywalność. Kierowca i pilot muszą idealnie ze sobą współpracować, utrzymując skupienie często przez kilka godzin, a nie przez kilka minut. Jadą, reagując na to, co widzą przed sobą i muszą błyskawicznie podejmować decyzje. To jest bardzo wymagający sprawdzian wytrzymałości kierowców, pilotów i samochodów.

W tym roku będziesz miał bardzo mocnych rywali. W jakiej jesteś formie?
Czuję, że jestem w znakomitej formie. Od lat dbam o bardzo dobrą kondycję fizyczną i staram się jak najwięcej jeździć. Wielu ludzi myśli, że moim jedynym momentem za kierownicą rajdówki jest właśnie Baja Poland, ale to nie jest prawda. To, że kibice niezbyt często widzą moje czasy na rajdowych OS-ach, nie oznacza, że nie jeżdżę. Bardzo dużo trenuję zarówno autami z rajdów, jak i rajdów terenowych. Szczególnie lubię jeździć moją rajdową „Babcią”. Prowadzę liczne szkolenia dla młodych rajdowych adeptów. Mam pod swoją opieką cały Puchar Dacia Duster Motrio Cup oraz zawodników z rajdów terenowych i drogowych, których przygotowuję do startów. Cały czas jestem na wysokich obrotach i staram się utrzymywać jak najwyższy poziom sportowy. Wysoka Grzęda Baja Poland jest dla mnie okazją, by wszystkim pokazać, że ten stary Hołek jednak potrafi jeszcze szybko jeździć.

Jak oceniasz swoich rywali, którzy potwierdzili już swój udział w rajdzie?
W tym roku po raz kolejny mamy światowe gwiazdy na Baja Poland. Po długiej przerwie wszyscy są wygłodniali jeżdżenia. Z przyjemnością ponownie będę walczył z Nasserem Al-Attiyah, aktualnie jednym z najlepszych kierowców na świecie. Kuba Przygoński i Wladimir Wasyliev także są w świetnej formie, a w tym roku na trasy Szczecina, Dobrej i Drawska Pomorskiego powraca Bernhard Ten Brinke, który już kilka razy wygrał ze mną OS na Baja Poland. Myślę, że sporą tegoroczną niespodzianką będzie mój stary przyjaciel z Rajdu Dakar Stephane Peterhansel, który dołączył do grona rywali i ponownie będzie chciał mi pokazać, kto jest szybszy.
Baja Poland to walka nie tylko tych, którzy mają znane nazwiska i liczne sukcesy na swoim koncie. Na pewno postaramy się, by nasza rywalizacja dała miłośnikom motorsportu jak najwięcej emocji, ale powinniśmy pamiętać też o tych, którzy jadą za nami. Tam tak samo toczy się walka, często nie mniej emocjonująca od naszej. Mam nadzieję, że tych, których zobaczymy za kilka dni w Wysoka Grzęda Baja Poland w Pucharze i Mistrzostwach Polski, już niedługo będziemy podziwiać na trasach Pucharu Świata FIA i Rajdu Dakar.

Dlaczego Baja Poland jest dla Ciebie tak ważna?
Przez wiele lat mieliśmy w Polsce tylko jeden duży i prestiżowy rajd międzynarodowy, którym był Rajd Polski. To cudowna impreza, do której zawszę chce się wracać. Od 2009 roku mamy także mój ukochany rajd Baja Poland. To rajd, który ma super atmosferę tak samo jak Rajd Polski i na Baja Poland czuję się jak w moim drugim domu. Po 10 latach startów bardzo dobrze odnajduję się na cudownych trasach wokół Szczecina, Dobrej i Drawska Pomorskiego i zawsze chcę tu wracać.
Wiem, że w tym roku czeka mnie bardzo trudna walka, która toczyć się będzie do ostatniego metra. Wysoka Grzęda Baja Poland 2020 będzie niesamowitym rajdem!