Sezon rajdów terenowych 2020 miał tradycyjnie rozpocząć się na wiosnę i trwać aż do jesieni. W kalendarzu zaplanowano 7 rund, w tym 2 rozgrywane na Węgrzech. Poza mistrzostwami kraju, na rajdowych trasach w Polsce corocznie prowadzona jest rywalizacja najlepszych kierowców z Czech i Strefy Europy Centralnej.

Sytuacja związana z Covid-19 pokrzyżowała plany wielu organizatorom, a część rajdów została odwołana. Ostatecznie udało się rozegrać mistrzowski sezon wyłącznie na terenie Polski w ramach 3 rund.

Baja Szczecinek otworzyła sezon rajdów terenowych w Polsce i Europie Centralnej, z rekordową frekwencją ponad 100 zawodników. Szybkie i techniczne trasy podobały się kierowcom, którzy długo musieli czekać na pierwszy start w tym sezonie.

Najważniejszym rajdem w kalendarzu tradycyjnie była Wysoka Grzęda Baja Poland. Poza mistrzostwami Polski, Czech i Europy Centralnej, rajd był przede wszystkim rundą Pucharu Świata FIA w Rajdach Terenowych Baja, czyli imprezą najwyższej rangi rozgrywaną na terenie Polski.

Skrócony sezon zamknął rajd Wysoka Grzęda Baja Drawsko Pomorskie, który wyłonił zwycięzców w poszczególnych grupach.

Krótki sezon okazał się jednak bardzo wymagający dla zawodników. Przy trzech rundach nie można było pozwolić sobie na najmniejszy błąd. Szczególnie trudny okazał się rajd Baja Poland. Teren Poligonu Drawskiego, który jest wizytówką rajdów terenowych w Polsce, w połączeniu z ekstremalnymi warunkami pogodowymi, sprawił, że do mety dojechały nieliczne i najwytrwalsze załogi.

W miasteczku rajdowym w Szczecinie pojawiły się takie dakarowe gwiazdy motorsportu jak Stephane Peterhansel, Nasser Al-Attiyah, Bernhard Ten Brinke, Martin Prokop, Kuba Przygoński i Krzysztof Hołowczyc.

W sezonie 2020 swój renesans przeżyła grupa aut produkcyjnych T2. Dzięki uzyskaniu homologacji krajowej przez Dacię Duster, na starcie każdej rundy widzieliśmy ponad 10 samochodów. Rywalizacja była tak zacięta, że przed ostatnią rundą różnica punktowa pomiędzy pierwszą, a drugą załogą wynosiła zaledwie półtora punktu. Na rajdowe trasy w Polsce powróciły także ciężarówki, a najliczniejszą grupą mogły pochwalić się pojazdy SSV, które z roku na rok są coraz popularniejsze.

Wspólnie z mistrzostwami Polski rozgrywany był Rajdowy Puchar Polski Samochodów Terenowych oraz Terenowa Impreza Samochodowa. Oba cykle są przeznaczone dla kierowców, którzy aspirują i przygotowują się do startów w zawodach rangi mistrzowskiej.

Tytuły mistrzów Polski przyznano w czterech grupach.

W T1 triumfował Kuba Przygoński z pilotem Timo Gottschalkiem, utytułowany zawodnik Pucharu Świata, dla którego był to pierwszy tytuł krajowy. Mamy nadzieję, że Kuba na dłużej zagości na polskiej scenie cross country.

Po zaciętej walce, mistrzami grupy T2 zostali Grzegorz Szwagrzyk i Jakub Moliter, przed załogami wicemistrzów Michał Horodeński i Aleksander Sałaciński oraz drugich wicemistrzów Michał Cebula i Filip Chilarzewski.

W ramach rywalizacji grupy aut produkcyjnych rozegrano także markowy puchar Dacia Duster Motrio Cup. Kierowcy walczyli na rajdowych trasach w identycznie przygotowanych samochodach Dacia Duster. Zwycięzcą pucharu i zdobywcą tytułu mistrza Polski został Tadeusz Rzeżuchowski z pilotem Wojtkiem Jermakowem. Tuż za nimi z tytułem wicemistrzów uplasowało się rajdowe małżeństwo Mariusz i Sabina Pietrzyccy. Tytuł drugiego wicemistrza Polski zdobyli Michał Cebula i Filip Chilarzewski.

W najliczniejszej grupie T4 National aż 15 załóg rywalizowało o podium. Mistrzowski tytuł wywalczyła załoga Michał Goczał z Kamilem Hellerem. Na drugim miejscu uplasował się Tomasz Białkowski z Dariuszem Baśkiewiczem, a na trzecim Grzegorz Mikuła i Piotr Szczygieł.

Po rocznej przerwie wyłoniony został mistrz Polski w grupie ciężarówek T5 National. Został nim Martin Macik z załogą Frantisek Tomasek i Dawid Svanda.

Mistrzem Polski w klasyfikacji producentów została Toyota, a wśród zespołów triumfował NAC Rally Team (czyt. całość jako NAK, a nie pojedyncze litery).

W ramach Rajdowego Pucharu Polski Samochodów Terenowych przyznano puchary w dwóch grupach S1 i S2. Tomasz Gołka i Filip Gołka zostali zwycięzcami w grupie S1, a drugie miejsce w grupie przypadło Tomaszowi Piluchowi i Marcinowi Pawłowskiemu. Dominik Jazic (czyt. “c” na końcu, a nie “ć”) i Krzysztof Kuszewski triumfowali w grupie S2.

Start sezonu 2021 planowany jest w kwietniu, a w kalendarzu znalazło się 6 rajdów.
Nie zabraknie tradycyjnych pozycji, czyli Baja Drawsko i Baja Poland, a do kalendarza powrócą Baja Europe, Rajd Polskie Safari i węgierski Raid of the Champions. Debiutantem w kalendarzu mistrzostw Polski będzie Baja Borne Sulinowo.

Mamy nadzieję, że następny sezon będzie przebiegać zgodnie z harmonogramem i bez większych problemów, by móc cieszyć zarówno zawodników, jak i kibiców.